<title_newspaper=Trybuna Ludu> 
<title_article=Trzej synowie Wojtkowiaka> 
<author_1=Wirold Kuczyski>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1953>
<month=4>
<date=1953-04-13>
<period=d>
<status=1_obieg>
Jeeliby tego dnia kto odwiedzi dom Wojtkowiakw w gromadzie Nowa Wie Krlewska (pow. Wrzenia), spojrza przypadkiem na wiszce na honorowym miejscu zdjcia trzech modych mczyzn w mundurach wojskowych; gdyby ponadto dostrzeg z jak starannoci wypolerowane s szka i oprawa tych zdj  by moe by si i domyli. Moe by odgad, co jest powodem radosnego zamieszania jakie panowao w tym domu od rana.
Wanie oni, ci ze zdj: Leon, kapral wojsk cznoci, Jzef kapral wojsk lotniczych, Aleksander szeregowy wojsk pancernych  wszyscy trzej Wojtkowiakowie przyjedaj jutro jednoczenie na urlop do domu.
W wojsku zdobyli zawd.
W cigu tej nocy Aza, niemody ju pies Wojtkowiakw trzy razy zrywaa si ze swego posania z gonym ujadaniem i trzy razy nagle przerywaa szczekanie, zaczynajc mrucze przymilnie. Poznawaa swoich.
Rano na oknie leay ju trzy wojskowe czapki. Od tych czapek, rozwieszonych paszczy, mundurw, a zielono zrobio si w mieszkaniu Wojtkowiaka, Zielono od mundurw, gono od miechu, artw.
Kiedy wszyscy usiedli do niadania, kiedy Jzef i Leon zaczli mwi o bliskim ju powrocie do cywila, matka z mieszanym uczuciem dumy i niepokoju ledzia kade ich sowo. Staraa si nady myl za rnymi fachowymi okreleniami (a sypali nimi bez liku, byy tam omy i konie mechaniczne, czstotliwo i Morse, lot koszcy i magneto) aby zrozumie z tego wszystkiego jedno: wrc do domu czy nie?
Zapytaa wreszcie siostra, Maria.
 A po wojsku  rzucia z pozorn swobod - wrcicie do Nowej Wsi?
 Wanie siary Wojtkowiak przerwa krojenie chleba, jak gdyby dopiero teraz o tym sobie przypomnia  co zamierzacie na przyszo?
Wojtkowiakowa ju nie pytaa  ale jej twarz pena skupionej uwagi mwia za siebie.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
